Kościół św. Floriana
Drewniany kościół pod wezwaniem św. Floriana w Stalowej Woli przebył w ciągu parowiekowych dziejów dwa jakże różne etapy swojej egzystencji
Kaplica św. Anny
Wybudowanie pomocniczej kaplicy pw. św. Anny na zapleczu kościoła św. Floriana skutecznie usprawniło pracę duszpasterską w tutejszej parafii


Zimowisko w Poroninie dla naszych dzieci i młodzieży


W dniach 12-18 stycznia, 45 dzieci i młodzieży z naszej parafii wraz z opiekunami: ks. Pawłem Byczkiem, p. Bogusławą Mikulą, p. Zofią Kitlińską-Capek, p. Robertem Frudzińskim oraz s. Ewą Kitlińską przebywało na zimowym wypoczynku w miejscowości Poronin k. Zakopanego. Był to cudowny czas, w którym Pan Bóg szczególnie nam błogosławił, dając piękną pogodę, słońce, śnieg, zdrowie i wspaniałą atmosferę. Jego opieka wyczuwalna była na każdym kroku. Codziennie wychwalaliśmy Boga modlitwą, śpiewem i zabawą oraz odkrywaliśmy piękno w sobie i wokół nas. Wszystko to możliwe było dzięki pomocy ludzi wielkiego serca. Dziękujemy więc ks. Proboszczowi Wacławowi, Rodzinie bł. Edmunda i Parafialnemu Zespołowi "Caritas" za wsparcie modlitewne i finansowe. Nasz wyjazd wsparli także: Urząd Miasta, Pan Prezydent oraz Nadsański Bank Spółdzielczy.

Piątek 10 stycznia. Dzwonek w szkole oznajmił koniec lekcji. Z radością przywitaliśmy ferie. Dwa dni później, w niedzielę, pojechaliśmy na zimowisko do Zakopanego. Przed podróżą pożegnał nas ks. Proboszcz Wacław Gieniec, udzielając nam błogosławieństwa na zimowy wypoczynek. Po długiej podróży dojechaliśmy do przepięknej miejscowości Poronin-Suche. Gospodarze willi „Paweł” przywitali nas obiadem, hasłem do Wi-Fi i czystymi pokojami. Z niecierpliwością czekaliśmy na zaplanowane atrakcje. Pierwszego dnia czekał na nas stok. Jedni wybrali jazdę na nartach, a inni woleli sanki. Drugiego dnia pojechaliśmy do Aquaparku. Było dużo zabawy w basenie, na zjeżdżalni i w saunie. Trzeciego dnia byliśmy na sankach, nartach i kręglach. Było super. Dużo śmiechu i radości. W Czwartek pojechaliśmy do Chochołowa na termy. Ostatniego dnia wędrowaliśmy Doliną Kościeliską. Widoki były cudne. Doszliśmy do górskiego schroniska. Kiedy wracaliśmy do ośrodka czekało na nas dużo atrakcji. Mieliśmy wieczór filmowy. Zorganizowaliśmy nietypowy pokaz mody z opiekunami w roli modeli. Dużo tańczyliśmy  razem z p. Robertem, naszym wodzirejem. Ostatniego wieczoru każdy dowiedział sie, kto był jego cichym przyjacielem i przez cały pobyt obdarowywał nas dobrymi upominkami. Każdego dnia uczestniczyliśmy w Mszy Świętej. To był bardzo przyjemnie spędzony czas wśród kolegów i koleżanek. Już nie możemy doczekać się następnego wyjazdu.

Izabela Maciejak i Maja Cebulak

 

Z radosnym wyrazem twarzy pakowałam się na zimowisko. Następnego dnia jechaliśmy autokarem do Zakopanego. Po drodze wstąpiliśmy do McDonalda. Gdy dojechaliśmy do ośrodka „Paweł”, wszyscy zeszli na dół. Siostra Ewa tłumaczyła zasady bezpieczeństwa i regulamin pobytu, itp. Potem losowaliśmy cichego przyjaciela, czyli osobę, dla której mieliśmy dawać słodkie upominki każdego dnia. Siostra mówiła, że ta zabawa uczy nas myślenia o innych i sprawiania innym radości. O godzinie 2200  była cisza nocna. Pierwszego dnia byliśmy na nartach i na sankach (każdy mógł wybrać). Drugiego dnia atrakcją były Krupówki, a także Aquapark. Natomiast kolejnego ranka byliśmy na kręglach. Przez następne dni były termy, wycieczka w góry z przewodnikiem, a także imprezowaliśmy na świetlicy w ośrodku. Zabawy były świetne! Kiedy byliśmy już w Stalowej Woli opiekunowie rozdawali oscypki. Potem wszyscy rozeszli się do swoich domów.

Nadia Sztaba